Różności podręczne SF&F - konwenty
Worldcon 2014

Worldcon z rzadka zdarza się w Europie, niemniej w tym roku zawitał do Londynu (jako Loncon 3),
osadziwszy się w Dokach, tuż obok lotniska City (co stworzyło dodatkowe warunki do akcydentalnego
planespottingu). Sama impreza okazała się dość tradycyjna - tak jakby Worldcon, raz wypracowawszy swoją
konwencję, od dziesiątków lat trzymał się tego, co się sprawdza. Od wielu innych europejskich konwentów
odróżniała go powszednia obecność trudnych do zliczenia istotnych postaci SF&F, głównie pisarzy, którzy zjawili
się jako zwykli (albo prawie zwykli) uczestnicy, jak i przyjazd olbrzymiej grupy amerykańskich fanów.
Dodatkowo można było przekonać się na własne oczy, że zachodni fandom zaczął tworzyć się jeszcze w latach
czterdziestych (nasz - w siedemdziesiątych) i działo się to w innych warunkach, innym klimacie,
przez co średnia wieku aktywnych fanów jest w nim dzisiaj zdecydowanie wyższa, niż w Polsce.

Polska ekipa była rekordowo liczna, pierwszy raz też pojawiło stoisko reklamujące polskie konwenty
(w tym Pyrkon), zaś wśród uczestników udało się spotkać i takie osoby, których nie widziałem
od wielu lat (jak Ian Watson) albo nie oczekiwałem, że kiedykolwiek je poznam (jak Moira Harrison,
córka Joan i Harry'ego Harrisonów). Całą zaś imprezę skłonny jestem zaliczyć do bardzo udanych,
spełniających z nawiązką wszystkie oczekiwania, zarówno gdy chodzi o organizację, jak i przebieg
oraz wspaniałe, mocno międzynarodowe towarzystwo.

 

/
/
A
.
     
Gdyby którakolwiek z przedstawionych osób nie chciała widnieć w tej galerii, proszę
o sygnał. Niezwłocznie dodam maskę.

W celu zapisania zdjęcia z tej strony, należy otworzyć je w nowym oknie / To save a picture, open it in a new window.
Home
Copyright © 2014 by Feline